chwilowki

MESZKI

Meszki lub inaczej bolimuszki nacinają skórę i zlizują wydobywającą się krew. To wyjątkowo natrętne owady. Mają znakomity wzrok, bez trudu, więc odnajdują ofiarę. Wabi je też wydychany dwutlenek węgla. Wyjątkowo agresywne są w zamkniętych pomieszczeniach. Ale można się przed nimi bronić, smarując skórę olejkiem waniliowym - meszki nie znoszą jego zapachu. Jeden owad nie jest w stanie zaszkodzić, ale jeśli zostaniemy mocno pokąsani, może być potrzebna fachowa pomoc. Ślina meszek zawiera bowiem substancje drażniące, które razem z krwią szybko roznoszą się po całym organizmie i mogą być przyczyną poważnych dolegliwości. Jeżeli wokół nakłuć pojawią się odczyny zapalne, nie należy ich zlekceważyć, bo mogą się skończyć zakażeniem.


Do czasu spotkania z lekarzem miejsca po ukąszeniach należy starannie zdezynfekować i posmarować preparatem chłodzącym. Ulgę przyniesie też przyłożenie kostki lodu. Pokąsanych miejsc nie wolno drapać. W przeciwnym razie powstaną trudno gojące się, a nawet ropiejące ranki. Po wygojeniu mogą pozostać brzydkie, sinoczerwone ślady.

Meszki, choć bezwzględne i wojownicze, boją się wielu rzeczy. Nie znoszą chociażby olejków eterycznych, zwłaszcza waniliowego, lawendowego, goździkowego, czy miętowego. Wiele osób smaruje się nimi, by je odstraszyć. Trzeba jednak pamiętać, że kąpiel znosi ochronę, gdyż nie są wodoodporne i nie wszystkie można stosować bezkarnie na skórę. Czasem olejki wywołują uczulenia i podrażnienia, a także wymagają odpowiedniego rozcieńczenia (informacja o możliwym zastosowaniu i przeznaczeniu powinna być na opakowaniu). Najważniejsze jednak, że meszki trzymają się z daleka, dopóki intensywnie pachniemy źle tolerowanym przez nie zapachem. Zwykle trwa to niezbyt długo i olejku trzeba na siebie wylać naprawdę sporo. To bywa trudne do zniesienia nie tylko dla owadów, ale i osób, z którymi spędzamy czas.

Zdecydowanie wygodniejsze i bardziej skuteczne są środki chemiczne odstraszające owady, czyli tzw. repelenty. Są dostępne w postaci kremów, płynów, w sprayu. Zazwyczaj przeganiają nie tylko meszki, ale i komary oraz kleszcze. Informacja o czasie ochrony, a także o tym, jakie insekty będą odstraszane po użyciu środka, musi być na opakowaniu. Przeczytaj uważnie informacje znajdujące się na opakowaniu oraz załączoną ulotkę. Wielu repelentów nie można stosować w zamkniętych pomieszczeniach (mogą przedostać się do dróg oddechowych i je podrażnić). Ściśle określona jest odległość, jaką należy zachować między rozpylaczem, a skórą.

Pamiętaj, że dla dzieci przeznaczone są tylko niektóre preparaty. Powinna być informacja, od którego roku (czy miesiąca) życia dziecka można zastosować dany preparat. Nie trzeba oczywiście stosować repelentów na skórę, chociaż to zazwyczaj najskuteczniejsza metoda. W niemal każdym większym sklepie można też kupić spiralę owadobójczą, czy świece zapachowe, które przegonią insekty z tarasu, czy balkonu. Są też specjalne wkłady (do kontaktu), które chronią nas w mieszkaniu. Pamiętaj jednak, że wszystkie te rozwiązania wymagają zachowania środków ostrożności i mogą być. (Stosowanie produktów biobójczych - wiecej informacji - kliknij)

Warto również rozważyć możliwość zastosowania w oknach moskitier. W sprzedaży są też osłony z siatki na wózki dziecięce, czy łóżeczka. Dobrze dobrany preparat oraz ochronne siatki wydają się najpełniejszą ochroną nie tylko przed meszkami, ale i innymi owadami.

Jeśli tego nie zrobisz...

Oczywiście od meszek można się jedynie odganiać i uznać, że ich ugryzienia to nic takiego, ot wydumany problem. Jeśli jednak masz skłonność do alergii i w ten sposób zareagujesz na ślinę meszki z toksynami, banalne pokąsanie może mieć poważne skutki. Pamiętaj, że lista alergenów, na które negatywnie reaguje organizm, nie jest stała i obojętne dotąd meszki nagle mogą stać się naprawdę groźne. Zwłaszcza, gdy atak jest zmasowany. Obrzęki w okolicy pogryzienia, swędzące bąble na skórze (znawcy twierdzą, że bardziej dokuczliwe, niż po komarach), czy brzydkie sinoczerwone ślady po ich wygojeniu, to jeszcze nic. U osób najbardziej wrażliwych może dojść do obrzęku krtani (nawet niebezpiecznego dla życia w przypadku małych dzieci), zaburzeń oddechowych i krążeniowych. Wówczas konieczna jest pomoc lekarska. Z lekarzem warto porozmawiać i wtedy, gdy na skórze pojawił się nawet niewielki odczyn alergiczny (zaczerwienienia, obrzęki), by pomógł przygotować nas na kolejne spotkanie z owadami (następna reakcja może być silniejsza). Doraźnie wystarczy jednak zażyć wapno i zastosować okład łagodzący dolegliwości: przyłożyć lód, albo zastosować dostępny w aptece bez recepty środek przyspieszający gojenie ran i zmniejszający ból po ugryzieniu owadów. Warto go mieć zawsze przy sobie, gdyż zastosowany szybko, będzie skuteczniejszy.

Nie musimy jednak być alergikami, żeby meszki dały się we znaki. Samica meszki po tym, jak z pomocą żuwaczek i szczęk, rozetnie ci skórę, powstałą rankę zabezpieczy przed szybkim gojeniem (jej ślina zawiera toksyny, hamujące proces krzepnięcia krwi). Otwarta rana, nawet niewielka, zwłaszcza swędząca (więc drapana) to zawsze wrota dla mikrobów. Zdarza się więc, że po niewinnym pozornie pogryzieniu dochodzi do poważnego stanu zapalnego. Czasem infekcji towarzyszy wysoka gorączka, konieczne jest stosowanie antybiotyków czy innych leków, które może dobrać tylko lekarz. Pokąsane miejsca warto więc przemyć wodą utlenioną i dopiero potem posmarować środkiem łagodzącym.

Kontakt

Punkt informacyjny: 
tel/fax. (+48 14)612 32 34, 612 39 47, 612 39 58
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

2019  Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bochni